Kiepskie zdjęcia zrobione drogim aparatem

Niedawno próbowałem pokazać, na przykładzie zdjęć z Flickr’a, że prostym aparatem, da się zrobić dobrą fotografię. Teraz postanowiłem się nieco poznęcać i spróbuję pokazać, że nawet bardzo drogim aparatem, można też zrobić kiepskie zdjęcie!

Nikon D300 – półprofesjonalna lustrzanka. Jej cena to ok. 5500 zł (samo body). Jest jeden z najbardziej zaawansowanych aparatów skierowanych do amatorów i hobbystów. Złośliwie wybrałem z Flickr’a kilka kiepskich zdjęć zrobionych tym aparatem:

Zdjęcie wykonane Nikonem D300.

Zdjęcie wykonane Nikonem D300. Źródło: Flickr

Zdjęcie wykonane Nikonem D300

Zdjęcie wykonane Nikonem D300. Źródło: Flicrk

Zdjęcie wykonane Nikonem D300

Zdjęcie wykonane nikonem D300. Źródło: Flickr


Canon EOS 1D Mark III – profesjonalna lustrzanka Canona. Jej obecna cena to ok. 13 000 zł  (samo body). Oto jakie zdjęcia zdarza mu się robić:

Bret Harte Middle SchoolZdjęcie wykonane Canonem 1D. Źródło: Flickr (link do autora mi zaginął)

Zdjęcie wykonane Canonem 1D Mark IIIZdjęcie wykonane Canonem 1D. Źródło: Flickr

Nikon D3 to profesjonalna lustrzanka cyfrowa, najwyższy z modeli tego producenta. W tej chwili kosztuje ok. 16 000 zł (samo body). Mimo to, da się nim zrobić kiepskie zdjęcia:

Zdjęcie zriobione nikonem D3

Zdjęcie wykonane Nikonem D3. Źródło: Flickr

Zdjęcie zrobione Nikonem D3Zdjęcie wykonane Nikonem D3. Źródło: Flickr

Zdjęcie zrobione Nikonem D3Zdjęcie wykonane Nikonem D3. Źródło: Flickr

Dlaczego tak jest?

Wnikliwy obserwator, porównując powyższe zdjęcia z tymi z wpisu o dobrych zdjęciach zrobionych prostym aparatem może zauważyć, że tam królują zachody słońca i jasne krajobrazy, podczas gdy w tym wpisie pokazane są fotografie wykonane we wnętrzach, w ciemności lub przy słabym lub trudnym oświetleniu. To dlatego, że o jakości zdjęcia w pierwszym rzędzie decyduje światło!

Żeby być sprawiedliwym trzeba przyznać, że na Flickr’ze większość zdjęć wykonanych drogimi aparatami prezentuje całkiem wysoki poziom. Ciężko wśród nich znaleźć naprawdę kiepskie fotografie. Ale nie wynika to z tego, że drogie aparaty robią lepsze zdjęcia, tylko z tego, kto się nimi posługuje. Profesjonalnych kamer używają zawodowcy – reporterzy, fotograficy, artyści – którzy wiedzą jak zauważyć lub stworzyć odpowiednie światło, jak skomponować kadr. Potrafią wycisnąć maksimum z aparatu przez odpowiednie ustawienia, a do tego poddają zdjęcia obróbce przed ich opublikowaniem.

Dobre zdjęcia zrobione prostym aparatem

Korzystając z tego, że Flickr umożliwił przeglądanie zdjęć według aparatów, którymi zostały wykonane zrobiłem mały eksperyment. Przejrzałem fotografie zrobione prostymi, starymi aparatami i wybrałem parę przyzwoitych zdjęć. Aparaty, które zostały użyte do ich wykonania w dzisiejszych czasach uchodziłyby za nienadający się do niczego złom albo eksponat z muzeum techniki. A jednak da się nimi zrobić niezłe zdjęcia.

Na początek Sony DSC P43. Aparat wypuszczony na rynek w okolicach 2004 roku o parametrach: 4 megapiksele, ekran LCD 1,5 cala, zoom 3,6x. W tej chwili jest niedostępny nawet na ebay’u. Cacko wygląda tak:

Sony DSC P43
Sony DSC P43

A zdjęcia potrafi(ło) robić takie, jak to:

Zdjęcie wykonane Sony DSC P43

Zdjęcie wykonane Sony DSC P43. Autor: nikos-litsa

Canon PowerShot A430 to kolejny 4 megapikselowy potwór. Czterokrotny zoom, ekran o wielkości 1,8 cala i karta pamięci o pojemności 16 megabajtów. Wygląda on tak:

Canon PowerShot A430
Canon PowerShot A430

A zdjęcia robi przykładowo takie:

Zdjęcie wykonane aparatem Canon PowerShot A430Zdjęcie wykonane aparatem Canon PowerShot A430. Autor: hakahonu

I jeszcze jeden 4 megapikselowy aparacik – Canon Digital IXUS 400 – o parametrach: wyświetlacz o wielkości 1,5 cala, dołączona karta pamięci o pojemności 32 megabajtów. Oryginalnie kosztował ok 500 dolarów, czyli jakies 1 430 zł. Teraz można kupić używany na amazonie już za 70$ (nowych oczywiście już nie ma), czyli ok. 200 zł. Przy okazji widać jak potwornie szybko tanieje cyfrowy sprzęt fotograficzny – 7 krotny spadek w ciągu 6 lat (premiera 27 lutego 2003). Aparat wygląda tak:

Canon Digital IXUS 400
Canon Digital IXUS 400

I potrafi zrobić takie zdjęcie:

Zdjęcie wykonane aparatem Canon Digital IXUS 400Zdjęcie wykonane aparatem Canon Digital IXUS 400. Autor -ilonQua-

A teraz kolej na coś o jeszcze mniejszych możliwościach: Casio EX-S2. 2 megapiksele, wyświetlacz o wielkości 1,6 cala, brak zoom’a optycznego i 12 megabajtów wbudowanej pamięci, którą można było rozbudować przy użyciu kart SD/MMC. Miał stylową obudowę ze stopu metalu i materiałów ceramicznych (cokolwiek to znaczy) i naprawdę małe rozmiary. Casio reklamowało ten aparat hasłem „Wearable card camera”, w wolnym tłumaczeniu: aparat do noszenia o wielkości karty („noszenia” w takim sensie jak nosi się ubrania). I faktycznie, przy wadze 88 gram mógł z właścicielem być przez cały czas, czy to w kieszeni, czy w torebce. Aparacik wyglądał tak:

Casio EX-S2
Casio EX-S2

Co ciekawe, miał brata bliźniaka EX-M2, który posiadał wbudowany odtwarzacz MP3! Ale wracając do fotografii, EX-S2 zdjęcia robił np. takie:

Zdjęcie wykonane aparatem Casio EX-S2Zdjęcie wykonane aparatem Casio EX-S2. Autor: franz787

A na koniec perełka. Canon PowerShot A100 – 1,3 megapiksela, obiektyw o stałej ogniskowej (bez zoom’a) i jasności 2,8 (tzn. jasny jak na kompakt). Sprzedawany był w komplecie z kartą pamięci o pojemności 8 megabajtów. Aby sobie uświadomić jak mała była to karta dodam, że gdyby użyć jej w aparacie z matrycą 10 megapikseli i zapisywać na niej jpeg’i w wysokiej jakości, to zmieściłoby się ich od 2 do 4! Aparat wyglądał tak:

Canon PowerShot A100
Canon PowerShot A100

A zdjęcia robił np. takie:

Zdjęcie zrobione aparatem Canon PowerShot A100Zdjęcie zrobione aparatem Canon PowerShot A100. Autor: mikazu001

Drugie zdjęcie z tego samego aparatu też byłoby przyjemne, gdyby nie było takie przekrzywione:

2508294493_7a4c52f4dd_oZdjęcie zrobione aparatem Canon PowerShot A100. Autor: esinuhe69

Jak widać przyzwoite zdjęcie można zrobić czymkolwiek, bo o jakości zdjęcia decyduje to, kto trzyma aparat, gdzie jest, jak ustawi swoją kamerę i na co skieruje. No i jeszcze kiedy, co widać po licznie reprezentowanych zachodach słońca.