Zdjęcia, których bym nie zrobił bez komórki

Zauważyłem ostatnio, że z braku czasu moja lustrzanka coraz więcej czasu spędza w szafie, a mi coraz częściej zdarza się robić zdjęcia aparatem w komórce.

Od paru miesięcy korzystam z iPhone’a, który ma aparat słaby nawet, jak na komórkę. Mimo to, zdarzyło mi się zrobić nim parę „fajnych” albo zabawnych zdjęć. Nie byłoby ich, gdyby nie to, że miałem aparat w kieszeni.

W oczekiwaniu na rozmowę o pracę. Autor: Wicher
W oczekiwaniu na rozmowę o pracę. Zdjęcie zrobione z salki konferencyjnej w biurowcu. Autor: Wicher
Autor: Wicher
Autor: Wicher
Chyba jedyna perspektywa, z której Złote Tarasy wyglądają harmonijnie :P Autor: Wicher
Chyba jedyna perspektywa, z której Złote Tarasy wyglądają harmonijnie :P Autor: Wicher
Śmieciowe jedzenie. Autor: Wicher
Śmieciowe jedzenie. Autor: Wicher
Na lotnisku. Autor: Wicher
Na lotnisku. Autor: Wicher
W oczekiwaniu na kolejną rozmowę o pracę :) Autor: Wicher
W oczekiwaniu na kolejną rozmowę o pracę :) Autor: Wicher
Korporacyjne piwko. Gdyby nie srzanione kadrowanie (unikałem drugiego piwa w pierwszym planie), to wysłałbym na World Press Photo :P Autor: Wicher
Korporacyjne piwko. Autor: Wicher

Gdyby nie schrzanione kadrowanie tego ostatniego zdjęcia (unikałem drugiego piwa po lewej stronie, tuż za kadrem) i szumy, to wysłałbym na World Press Photo :P

Spełnianie Marzeń. Autor: Wicher
Spełnianie Marzeń. Autor: Wicher
W dziekanacie :) Autor: Wicher
W dziekanacie :) Autor: Wicher

Kiedyś twierdziłem uparcie, że nie potrzebuję telefonu z aparatem i że w ogóle jest to bezsensowna konstrukcja (na początku faktycznie tak było). Ale teraz coraz częściej robię zdjęcia komórką i wiem, że przy wyborze kolejnego telefonu, poważnie wezmę pod uwagę parametry wbudowanego aparatu.

Jakość aparatu vs. jakość fotografa

Jak ważny jest aparat? Jaki wkład w dobre zdjęcie ma fotograf? Co w dobrym zdjęciu ma większy udział? Jakie są proporcje?  Postanowiłem wziąć na warsztat przykładowe zdjęcia, pochodzące z testów aparatów i zestawić je w parach. Jedno z ocenionego bardzo dobrze, drugie ze słabego. Następnie przyjrzymy się zdjęciom kiepskim i dobrym zrobionymi tym samym aparatem. Rezultat jest ciekawy.

Pozwoliłem sobie porównać zdjęcia z serwisu dpreview.com. Jest to jeden z najbardziej znanych i opiniotwórczych serwisów zajmujących się testowaniem aparatów fotograficznych. Ich testy są wnikliwe i rozbudowane, posiadają dobrze zdefiniowaną procedurę testową. Jednym z elementów testu są fotografie studyjne kompozycji przedmiotów służące do sprawdzania jakości odwzorowania szczegółów, kolorów, etc.

Dobry aparat vs. kiepski

Poniżej znajdują się dwie fotografie testowe. Pierwsza z aparatu Nikon D700 – półprofesjonalnej lustrzanki o wartości ok. 8 000zł. W teście dpreview otrzymał ocenę „Highly recommended”, czyli wysoce rekomendowany, co w ich skali ocen oznacza „5”.

Drugie zdjęcie pochodzi z aparatu Fujifilm FinePix S5000 z testu wykonaneogo w 2003 roku, czyli w epoce kamienia łupanego, jeśli chodzi o aparaty cyfrowe. Otrzymał wtedy ocenę „Average”, czyli przeciętny, co w skali dpreview oznacza „2” w 5 stopniowej skali. Aparat ten miał 3.1 megapiksela.

Zdjęcie wykonane Nikonem D700
Zdjęcie wykonane Nikonem D700. Źródło: dpreview.com

Zdjęcie wykonane Fujifilm FinePix S5000
Zdjęcie wykonane Fujifilm FinePix S5000. Źródło: dpreview.com

Od 2003 roku minęło na tyle dużo czasu, że w międzyczasie zmieniła się nieco kompozycja służąca do testów. Weźmy w takim razie na warsztat zdjęcie testowe z 2009 roku, z testu aparatu Sigma DP2, który został oceniony na „3”. Ponownie porównanie z Nikonem D700:

Zdjęcie wykonane Nikonem D700
Zdjęcie wykonane Nikonem D700. Źródło: dpreview.com

Sigma_DP2_LS_ISO100_small
Zdjęcie z testu aparatu Sigma DP2. Źródło: dpreview.com

Najbardziej widoczna różnica polega w różnym nasyceniu kolorów, które można zmienić modyfikując ustawienia aparatu. (Ciekawe, czy w tych butelkach ciągle jest alkohol? :) )

Dobry fotograf vs. kiepski

Pozostając przy Nikonie D700 poniżej zestawiam dobre i kiepskie zdjęcia zrobione tym aparatem. Wybór oczywiście jest subiektywny:

Zdjęcie wykonane Nikonem D700Nikonem D700 można zrobić takie zdjęcie. Źródło: Flickr Zdjęcie wykonane Nikonem D700Źródło: Flickr
Zdjęcie wykonane Nikonem D700Źródło: Flickr Zdjęcie wykonane Nikonem D700Źródło:  Flickr
Zdjęcie wykonane Nikonem D700Źródło: Flickr Zdjęcie wykonane Nikonem D700Źródło: Flickr
Zdjęcie wykonane Nikonem D700Jak podaje autor, to zdjęcie jest HDR’em – wynikiem
połączenia 9 klatek. Źródło: Flickr
Zdjęcie wykonane Nikonem D700Można też takie. Źródło: Flickr

Wnioski

  1. Różnica między aparatem „słabym” a „dobrym” jest niewielka. Oczywiście wybór sprzętu zależy od tego do czego aparatu używasz i co ze zdjęciami chcesz potem zrobić, ale na poziomie obrazków na ekranie komputera, czy małej odbitki różnica jest niewielka.
  2. Fotograf ma dużo większe znaczenie, niż aparat. To on dobiera miejsce i moment, dostrzega lub tworzy światło, potrafi odpowiednio ustawić aparat i skomponować kadr. Przeważnie także fotograf odpowiedzialny jest za obróbkę, co widać najbardziej na przedostatnim zdjęciu (autostrada).
  3. Jeśli Twoje zdjęcia przypominają bardziej te słabsze, niż te lepsze , to nie potrzebujesz takiego kombajnu jak Nikon D700. (Ja wiem, że moje foty są z tej pierwszej grupy.)
  4. Dyskusyjna jest sensowność testów aparatów. Owszem, dobrze, że one istnieją i ktoś wnikliwie sprawdza, czy producenci nie próbują sprzedać nam gratów o kiepskiej jakości, ale z drugiej strony chyba mamy tendencje do przeceniania wagi takich testów.

Kiepskie zdjęcia zrobione drogim aparatem

Niedawno próbowałem pokazać, na przykładzie zdjęć z Flickr’a, że prostym aparatem, da się zrobić dobrą fotografię. Teraz postanowiłem się nieco poznęcać i spróbuję pokazać, że nawet bardzo drogim aparatem, można też zrobić kiepskie zdjęcie!

Nikon D300 – półprofesjonalna lustrzanka. Jej cena to ok. 5500 zł (samo body). Jest jeden z najbardziej zaawansowanych aparatów skierowanych do amatorów i hobbystów. Złośliwie wybrałem z Flickr’a kilka kiepskich zdjęć zrobionych tym aparatem:

Zdjęcie wykonane Nikonem D300.

Zdjęcie wykonane Nikonem D300. Źródło: Flickr

Zdjęcie wykonane Nikonem D300

Zdjęcie wykonane Nikonem D300. Źródło: Flicrk

Zdjęcie wykonane Nikonem D300

Zdjęcie wykonane nikonem D300. Źródło: Flickr


Canon EOS 1D Mark III – profesjonalna lustrzanka Canona. Jej obecna cena to ok. 13 000 zł  (samo body). Oto jakie zdjęcia zdarza mu się robić:

Bret Harte Middle SchoolZdjęcie wykonane Canonem 1D. Źródło: Flickr (link do autora mi zaginął)

Zdjęcie wykonane Canonem 1D Mark IIIZdjęcie wykonane Canonem 1D. Źródło: Flickr

Nikon D3 to profesjonalna lustrzanka cyfrowa, najwyższy z modeli tego producenta. W tej chwili kosztuje ok. 16 000 zł (samo body). Mimo to, da się nim zrobić kiepskie zdjęcia:

Zdjęcie zriobione nikonem D3

Zdjęcie wykonane Nikonem D3. Źródło: Flickr

Zdjęcie zrobione Nikonem D3Zdjęcie wykonane Nikonem D3. Źródło: Flickr

Zdjęcie zrobione Nikonem D3Zdjęcie wykonane Nikonem D3. Źródło: Flickr

Dlaczego tak jest?

Wnikliwy obserwator, porównując powyższe zdjęcia z tymi z wpisu o dobrych zdjęciach zrobionych prostym aparatem może zauważyć, że tam królują zachody słońca i jasne krajobrazy, podczas gdy w tym wpisie pokazane są fotografie wykonane we wnętrzach, w ciemności lub przy słabym lub trudnym oświetleniu. To dlatego, że o jakości zdjęcia w pierwszym rzędzie decyduje światło!

Żeby być sprawiedliwym trzeba przyznać, że na Flickr’ze większość zdjęć wykonanych drogimi aparatami prezentuje całkiem wysoki poziom. Ciężko wśród nich znaleźć naprawdę kiepskie fotografie. Ale nie wynika to z tego, że drogie aparaty robią lepsze zdjęcia, tylko z tego, kto się nimi posługuje. Profesjonalnych kamer używają zawodowcy – reporterzy, fotograficy, artyści – którzy wiedzą jak zauważyć lub stworzyć odpowiednie światło, jak skomponować kadr. Potrafią wycisnąć maksimum z aparatu przez odpowiednie ustawienia, a do tego poddają zdjęcia obróbce przed ich opublikowaniem.

Najlepszy aparat na świecie

Wyobraź sobie taką sytuację. Idziesz na wieczorny spacer nad jezioro. Wkoło nie ma nikogo, jest cicho i spokojnie. Wchodzisz na pomost i widzisz piękny zachód słońca.  Pomarańczowe światło odbija się malowniczo w tafli wody. Widzisz jak w jasną plamę światła odbitego od powierzchni jeziora, wpływa gondola, której charakterystyczna sylwetka odcina się od złotej poświaty i rzuca czarny cień. Niedaleko płynie łabędź i ustawia się tak, jakby pozował do zdjęcia. Odruchowo sięgasz po aparat… ale go nie ma!

Chwilę wcześniej wychodząc z domu zastanawiałeś się, czy zabrać ze sobą swoją lustrzankę. Pół kilo aparatu i drugie pół kilo obiektywu skutecznie Cię zniechęciło. W końcu chciałeś po prostu iść na spacer! Aparat został na stole w domu, a stracony moment już nie wróci…

Dokładnie taka sytuacja przydarzyła mi się ostatnio, a wiele podobnych miało miejsce w przeszłości. Dlatego coraz częściej przekonuję się, że rację mają Ci, którzy mówią:

Najlepszy aparat na świecie to ten,
który masz właśnie przy sobie!

Kiedy masz okazję zrobić bardzo ciekawe zdjęcie, szczególnie w niespodziewanym miejscu i chwili, to naprawdę nie ma znaczenia co masz pod ręką. Jeśli tylko coś masz! W szczególności nie ma znaczenia najnowsza lustrzanka cyfrowa, cud techniki, który został w domu, bo był zbyt ciężki i nie chciało Ci się go zabrać ze sobą! Dlatego też kupując aparat poważnie weź pod uwagę kwestie jego rozmiaru, bo współczesne aparaty robią tak dobre zdjęcia, że nie ma wielkiej różnicy pomiędzy nimi. Zdecydowanie ważniejsze są umiejętności fotografa!

Dobre zdjęcia zrobione prostym aparatem

Korzystając z tego, że Flickr umożliwił przeglądanie zdjęć według aparatów, którymi zostały wykonane zrobiłem mały eksperyment. Przejrzałem fotografie zrobione prostymi, starymi aparatami i wybrałem parę przyzwoitych zdjęć. Aparaty, które zostały użyte do ich wykonania w dzisiejszych czasach uchodziłyby za nienadający się do niczego złom albo eksponat z muzeum techniki. A jednak da się nimi zrobić niezłe zdjęcia.

Na początek Sony DSC P43. Aparat wypuszczony na rynek w okolicach 2004 roku o parametrach: 4 megapiksele, ekran LCD 1,5 cala, zoom 3,6x. W tej chwili jest niedostępny nawet na ebay’u. Cacko wygląda tak:

Sony DSC P43
Sony DSC P43

A zdjęcia potrafi(ło) robić takie, jak to:

Zdjęcie wykonane Sony DSC P43

Zdjęcie wykonane Sony DSC P43. Autor: nikos-litsa

Canon PowerShot A430 to kolejny 4 megapikselowy potwór. Czterokrotny zoom, ekran o wielkości 1,8 cala i karta pamięci o pojemności 16 megabajtów. Wygląda on tak:

Canon PowerShot A430
Canon PowerShot A430

A zdjęcia robi przykładowo takie:

Zdjęcie wykonane aparatem Canon PowerShot A430Zdjęcie wykonane aparatem Canon PowerShot A430. Autor: hakahonu

I jeszcze jeden 4 megapikselowy aparacik – Canon Digital IXUS 400 – o parametrach: wyświetlacz o wielkości 1,5 cala, dołączona karta pamięci o pojemności 32 megabajtów. Oryginalnie kosztował ok 500 dolarów, czyli jakies 1 430 zł. Teraz można kupić używany na amazonie już za 70$ (nowych oczywiście już nie ma), czyli ok. 200 zł. Przy okazji widać jak potwornie szybko tanieje cyfrowy sprzęt fotograficzny – 7 krotny spadek w ciągu 6 lat (premiera 27 lutego 2003). Aparat wygląda tak:

Canon Digital IXUS 400
Canon Digital IXUS 400

I potrafi zrobić takie zdjęcie:

Zdjęcie wykonane aparatem Canon Digital IXUS 400Zdjęcie wykonane aparatem Canon Digital IXUS 400. Autor -ilonQua-

A teraz kolej na coś o jeszcze mniejszych możliwościach: Casio EX-S2. 2 megapiksele, wyświetlacz o wielkości 1,6 cala, brak zoom’a optycznego i 12 megabajtów wbudowanej pamięci, którą można było rozbudować przy użyciu kart SD/MMC. Miał stylową obudowę ze stopu metalu i materiałów ceramicznych (cokolwiek to znaczy) i naprawdę małe rozmiary. Casio reklamowało ten aparat hasłem „Wearable card camera”, w wolnym tłumaczeniu: aparat do noszenia o wielkości karty („noszenia” w takim sensie jak nosi się ubrania). I faktycznie, przy wadze 88 gram mógł z właścicielem być przez cały czas, czy to w kieszeni, czy w torebce. Aparacik wyglądał tak:

Casio EX-S2
Casio EX-S2

Co ciekawe, miał brata bliźniaka EX-M2, który posiadał wbudowany odtwarzacz MP3! Ale wracając do fotografii, EX-S2 zdjęcia robił np. takie:

Zdjęcie wykonane aparatem Casio EX-S2Zdjęcie wykonane aparatem Casio EX-S2. Autor: franz787

A na koniec perełka. Canon PowerShot A100 – 1,3 megapiksela, obiektyw o stałej ogniskowej (bez zoom’a) i jasności 2,8 (tzn. jasny jak na kompakt). Sprzedawany był w komplecie z kartą pamięci o pojemności 8 megabajtów. Aby sobie uświadomić jak mała była to karta dodam, że gdyby użyć jej w aparacie z matrycą 10 megapikseli i zapisywać na niej jpeg’i w wysokiej jakości, to zmieściłoby się ich od 2 do 4! Aparat wyglądał tak:

Canon PowerShot A100
Canon PowerShot A100

A zdjęcia robił np. takie:

Zdjęcie zrobione aparatem Canon PowerShot A100Zdjęcie zrobione aparatem Canon PowerShot A100. Autor: mikazu001

Drugie zdjęcie z tego samego aparatu też byłoby przyjemne, gdyby nie było takie przekrzywione:

2508294493_7a4c52f4dd_oZdjęcie zrobione aparatem Canon PowerShot A100. Autor: esinuhe69

Jak widać przyzwoite zdjęcie można zrobić czymkolwiek, bo o jakości zdjęcia decyduje to, kto trzyma aparat, gdzie jest, jak ustawi swoją kamerę i na co skieruje. No i jeszcze kiedy, co widać po licznie reprezentowanych zachodach słońca.