Zdjęcia, których bym nie zrobił bez komórki

Zauważyłem ostatnio, że z braku czasu moja lustrzanka coraz więcej czasu spędza w szafie, a mi coraz częściej zdarza się robić zdjęcia aparatem w komórce.

Od paru miesięcy korzystam z iPhone’a, który ma aparat słaby nawet, jak na komórkę. Mimo to, zdarzyło mi się zrobić nim parę „fajnych” albo zabawnych zdjęć. Nie byłoby ich, gdyby nie to, że miałem aparat w kieszeni.

W oczekiwaniu na rozmowę o pracę. Autor: Wicher
W oczekiwaniu na rozmowę o pracę. Zdjęcie zrobione z salki konferencyjnej w biurowcu. Autor: Wicher
Autor: Wicher
Autor: Wicher
Chyba jedyna perspektywa, z której Złote Tarasy wyglądają harmonijnie :P Autor: Wicher
Chyba jedyna perspektywa, z której Złote Tarasy wyglądają harmonijnie :P Autor: Wicher
Śmieciowe jedzenie. Autor: Wicher
Śmieciowe jedzenie. Autor: Wicher
Na lotnisku. Autor: Wicher
Na lotnisku. Autor: Wicher
W oczekiwaniu na kolejną rozmowę o pracę :) Autor: Wicher
W oczekiwaniu na kolejną rozmowę o pracę :) Autor: Wicher
Korporacyjne piwko. Gdyby nie srzanione kadrowanie (unikałem drugiego piwa w pierwszym planie), to wysłałbym na World Press Photo :P Autor: Wicher
Korporacyjne piwko. Autor: Wicher

Gdyby nie schrzanione kadrowanie tego ostatniego zdjęcia (unikałem drugiego piwa po lewej stronie, tuż za kadrem) i szumy, to wysłałbym na World Press Photo :P

Spełnianie Marzeń. Autor: Wicher
Spełnianie Marzeń. Autor: Wicher
W dziekanacie :) Autor: Wicher
W dziekanacie :) Autor: Wicher

Kiedyś twierdziłem uparcie, że nie potrzebuję telefonu z aparatem i że w ogóle jest to bezsensowna konstrukcja (na początku faktycznie tak było). Ale teraz coraz częściej robię zdjęcia komórką i wiem, że przy wyborze kolejnego telefonu, poważnie wezmę pod uwagę parametry wbudowanego aparatu.

9 najważniejszych cech aparatu

Ostatnio często pisałem o tym, że aparat nie ma tak dużego znaczenia, jak to się powszechnie uważa. Pewne jego parametry mają jednak niebagatelny wpływ dla późniejszej satysfakcji z użytkowania sprzętu i efektów jakie uzyskamy. Problem w tym, że często są to inne właściwości aparatu, niż te, o których w pierwszym rzędzie informują producenci, testy sprzętu i metki w sklepach.

Poniżej znajduje się lista właściwości aparatów, która według mnie pozwala dokonać właściwego wyboru. Zbiór ten jest oczywiście subiektywny i ułożony od najważniejszego:

1. Ergonomia

Aparat ma nie przeszkadzać w robieniu zdjęć, dobrze leżeć w rękach i być łatwy w obsłudze. Im więcej przycisków, które pozwalają na niekorzystanie z menu – tym lepiej.

2. Rozmiar i waga

Im mniejszy i poręczniejszy, tym lepiej. Pisałem o tym w poście „Najlepszy aparat na świecie„.

3. Jasność obiektywu

Duża jasność obiektywu pozwala robić zdjęcia przy słabym świetle, sprawia, że autofocus działa szybciej, aparat korzysta z niższej czułości (małe szumy), umożliwia uzyskanie małej głębi ostrości.

4. Możliwość stosowania akcesoriów

Filtry, lampy błyskowe i obiektywy – to elementy, które decydują o zakresie możliwości aparatu i efektach, jakie uzyskujemy. Filtry i flash’e są przy tym tanie (w porównaniu do cen aparatów), podczas gdy obiektywy są dość drogie, a w wypadku dobrych obiektywów –  bardzo drogie.

5. Szerokokątny obiektyw

Czyli o ogniskowej od 35 mm w dół. Pozwala zmieścić więcej elementów w kadrze, podejść bliżej do fotografowanego obiektu, uwypuklić temat fotografii.

6. Fizyczna wielkość sensora

Czyli mierzona w milimetrach (lub centymetrach), a nie w pikselach. Im większy rozmiar tym lepiej. Mniej szumów, lepsze odwzorowanie szczegółów i dynamika tonalna. Dodatkowo w wypadku lustrzanki większa matryca pozwala na wykorzystanie szerszego kąta obiektywu (nie ma mnożnika 1.5 dla ekwiwalentu ogniskowej, czyli np. obiektyw  28 mm zachowuje się jak 28 mm, a nie jak 42 mm).

7. Szybkość działania (w niektórych przypadkach)

Istotne przy fotografowaniu sportu, dzieci, zwierząt i fotografii ulicznej. Czyli w każdym momencie, kiedy mamy ułamek sekundy na wykonanie zdjęcia.

8. Stabilizacja obrazu

Teraz to już standard. Po prostu nie należy kupować aparatów (lub obiektywów, jeśli korpus nie posiada), które jej nie mają. Wyjątkiem są szerokokątne obiektywy do lustrzanek.

9. Przyzwoity wynik w testach

Przyzwoity, czyli powyżej przeciętnej. Wg. mnie zagłębianie się w szczegóły techniczne, parametry aparatu i liczenie pikseli nie ma sensu. Należy jedynie odfiltrować aparaty, które są pod tym względem ewidentnie kiepskie.

I ani słowa o ilości megapikseli :) Wszystkie obecnie produkowane aparaty mają ich dość albo nawet za dużo.

A co dla Was jest głównym czynnikiem wyboru? Pomijając cenę, która przeważnie ogranicza nas jako pierwsza :)

* Zdjęcie w nagłówku pochodzi z serwisu sxc.hu

O mieszaniu rodzajów światła

Jest taki moment w ciągu dnia, kiedy światło dzienne zrównuje się jasnością ze sztucznym. W zasadzie są dwa takie momenty – o wschodzie i o zachodzie słońca. Pozwala to na osiągnięcie bardzo ciekawych barw na zdjęciach!

Spróbuj wykorzystać ten fakt na swoich zdjęciach. Pamiętaj przy tym, że taki moment zbilansowanego światła nie trwa długo. Zależnie od pory roku jest to kilka, kilkanaście minut. Poza tym nie każdego dnia światło jest ciekawe. Najciekawsze efekty uzyskasz w dni, kiedy niebo świeci innym niż zwykle kolorem, kiedy chmury o zachodzie słońca uzyskują kolory od fioletowego do różowego, czasem żółtego. Bardzo wiele zależy od warunków atmosferycznych.

Temperatura światła, balans bieli

Światło dzienne, pochodzące od żarówki lub świetlówki mają różne kolory. Oko ludzkie przeważnie tego nie zauważa, bo dostosowuje się do zmieniających się warunków. Kiedy fotografujemy tylko w jednym rodzaju oświetlenia, wówczas aparat korzystając z automatycznego balansu bieli, tak go dobiera, żeby światło było zbliżone do koloru białego, a oświetlone nim przedmioty miały naturalne kolory.

Sytuacja zmienia się, kiedy w kadrze znajdują się różne rodzaje oświetlenia. Wtedy aparat nie jest w stanie dostosować się do każdego z nich i stara się uśrednić ustawienia. Daje to ciekawe efekty kolorystyczne przy fotografowaniu na dworze. Odwrotnie jest przy fotografii we wnętrzach, kiedy światło żarówek zmiesza się z zewnętrznym, efekt potrafi być bardzo nieciekawy.

Przykłady

DSC_4248Autor: Wicher

DSC_2648Autor: Wicher

DSC_2634Autor: Wicher

DSC_1162We wnętrzu też można uzyskać ciekawy efekt kolorystyczny.
Tutaj się udało dlatego, że balans bieli został dobrany do naturalnego
światła padającego na ścianę, a nie do koloru lampek. Autor: Wicher

DSC_2624Autor: Wicher

DSC_2816Autor: Wicher

Zasady kompozycji: trójpodział

Prawdopodobnie wielu z Was słyszało o trójpodziale. To jedna z najważniejszych zasad kompozycji obrazu. Dlatego, że jest prosta w stosowaniu i bardzo często się sprawdza. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że wiele innych zasad kompozycji w zaskakujący sposób pokrywa się lub zbiega z trójpodziałem.

Podział 3×3

Kadr dzielimy na trzy równej wielkości pasy w pionie i w poziomie. Linie biegnące na połączeniu tych pasów przecinają się w 4 punktach, które nazywamy mocnymi punktami kadru:

trojpodzial-grid_flat

To właśnie w tych punktach powinniśmy umieszczać najważniejsze elementy zdjęcia. Temat, obiekt pierwszoplanowy i dominujące elementy tła. Dobrze byłoby też, aby linie znajdujące się na zdjęciu biegły wzdłuż tych dzielących fotografię na 3. Możemy wtedy liczyć na to, że fotografia będzie bardziej harmonijna i atrakcyjna dla widza, a oko nie będzie błądziło po kadrze.

Przykłady

Przykład trójpodziałuLinie przecinają się w miejscach, gdzie umieszczone są istotne elementy kadru – łodzie,
elewacja pałacyku, drzewa w tle. Autor: Wicher

Przykład trójpodziału - dom na klifieLinie przecinają się w miejscu domu i głazu. Dodatkowo górna pozioma
linia biegnie wzdłuż krawędzi klifu i oddziela go od nieba. Autor: Wicher

Przykład trójpodziałuDwa mocne punkty kadru po prawej pokrywają się z wodospadem (tematem zdjęcia).
Dodatkowo linia wodospadu pokrywa się z pionową linią podziału. Mocne punkty po
lewej wyznaczają ważne miejsca tła. Autor: Brin

25833-fullsizeGrzbiet górski przebiega w pobliżu trzech mocnych punktów – dolnych i
górnego lewego. Prawy górny punkt wypada dokładnie w centrum grani,
w kierunku której podąża wzrok. Autor: Alexandre Buisse

Ostatnie zdjęcie jest jednocześnie dobrym przykładem paru innych zasad kompozycji – zasady przekątnych, ukośnej, a nawet spiralnej, o których napiszę niebawem.

Jakość aparatu vs. jakość fotografa

Jak ważny jest aparat? Jaki wkład w dobre zdjęcie ma fotograf? Co w dobrym zdjęciu ma większy udział? Jakie są proporcje?  Postanowiłem wziąć na warsztat przykładowe zdjęcia, pochodzące z testów aparatów i zestawić je w parach. Jedno z ocenionego bardzo dobrze, drugie ze słabego. Następnie przyjrzymy się zdjęciom kiepskim i dobrym zrobionymi tym samym aparatem. Rezultat jest ciekawy.

Pozwoliłem sobie porównać zdjęcia z serwisu dpreview.com. Jest to jeden z najbardziej znanych i opiniotwórczych serwisów zajmujących się testowaniem aparatów fotograficznych. Ich testy są wnikliwe i rozbudowane, posiadają dobrze zdefiniowaną procedurę testową. Jednym z elementów testu są fotografie studyjne kompozycji przedmiotów służące do sprawdzania jakości odwzorowania szczegółów, kolorów, etc.

Dobry aparat vs. kiepski

Poniżej znajdują się dwie fotografie testowe. Pierwsza z aparatu Nikon D700 – półprofesjonalnej lustrzanki o wartości ok. 8 000zł. W teście dpreview otrzymał ocenę „Highly recommended”, czyli wysoce rekomendowany, co w ich skali ocen oznacza „5”.

Drugie zdjęcie pochodzi z aparatu Fujifilm FinePix S5000 z testu wykonaneogo w 2003 roku, czyli w epoce kamienia łupanego, jeśli chodzi o aparaty cyfrowe. Otrzymał wtedy ocenę „Average”, czyli przeciętny, co w skali dpreview oznacza „2” w 5 stopniowej skali. Aparat ten miał 3.1 megapiksela.

Zdjęcie wykonane Nikonem D700
Zdjęcie wykonane Nikonem D700. Źródło: dpreview.com

Zdjęcie wykonane Fujifilm FinePix S5000
Zdjęcie wykonane Fujifilm FinePix S5000. Źródło: dpreview.com

Od 2003 roku minęło na tyle dużo czasu, że w międzyczasie zmieniła się nieco kompozycja służąca do testów. Weźmy w takim razie na warsztat zdjęcie testowe z 2009 roku, z testu aparatu Sigma DP2, który został oceniony na „3”. Ponownie porównanie z Nikonem D700:

Zdjęcie wykonane Nikonem D700
Zdjęcie wykonane Nikonem D700. Źródło: dpreview.com

Sigma_DP2_LS_ISO100_small
Zdjęcie z testu aparatu Sigma DP2. Źródło: dpreview.com

Najbardziej widoczna różnica polega w różnym nasyceniu kolorów, które można zmienić modyfikując ustawienia aparatu. (Ciekawe, czy w tych butelkach ciągle jest alkohol? :) )

Dobry fotograf vs. kiepski

Pozostając przy Nikonie D700 poniżej zestawiam dobre i kiepskie zdjęcia zrobione tym aparatem. Wybór oczywiście jest subiektywny:

Zdjęcie wykonane Nikonem D700Nikonem D700 można zrobić takie zdjęcie. Źródło: Flickr Zdjęcie wykonane Nikonem D700Źródło: Flickr
Zdjęcie wykonane Nikonem D700Źródło: Flickr Zdjęcie wykonane Nikonem D700Źródło:  Flickr
Zdjęcie wykonane Nikonem D700Źródło: Flickr Zdjęcie wykonane Nikonem D700Źródło: Flickr
Zdjęcie wykonane Nikonem D700Jak podaje autor, to zdjęcie jest HDR’em – wynikiem
połączenia 9 klatek. Źródło: Flickr
Zdjęcie wykonane Nikonem D700Można też takie. Źródło: Flickr

Wnioski

  1. Różnica między aparatem „słabym” a „dobrym” jest niewielka. Oczywiście wybór sprzętu zależy od tego do czego aparatu używasz i co ze zdjęciami chcesz potem zrobić, ale na poziomie obrazków na ekranie komputera, czy małej odbitki różnica jest niewielka.
  2. Fotograf ma dużo większe znaczenie, niż aparat. To on dobiera miejsce i moment, dostrzega lub tworzy światło, potrafi odpowiednio ustawić aparat i skomponować kadr. Przeważnie także fotograf odpowiedzialny jest za obróbkę, co widać najbardziej na przedostatnim zdjęciu (autostrada).
  3. Jeśli Twoje zdjęcia przypominają bardziej te słabsze, niż te lepsze , to nie potrzebujesz takiego kombajnu jak Nikon D700. (Ja wiem, że moje foty są z tej pierwszej grupy.)
  4. Dyskusyjna jest sensowność testów aparatów. Owszem, dobrze, że one istnieją i ktoś wnikliwie sprawdza, czy producenci nie próbują sprzedać nam gratów o kiepskiej jakości, ale z drugiej strony chyba mamy tendencje do przeceniania wagi takich testów.

Kiepskie zdjęcia zrobione drogim aparatem

Niedawno próbowałem pokazać, na przykładzie zdjęć z Flickr’a, że prostym aparatem, da się zrobić dobrą fotografię. Teraz postanowiłem się nieco poznęcać i spróbuję pokazać, że nawet bardzo drogim aparatem, można też zrobić kiepskie zdjęcie!

Nikon D300 – półprofesjonalna lustrzanka. Jej cena to ok. 5500 zł (samo body). Jest jeden z najbardziej zaawansowanych aparatów skierowanych do amatorów i hobbystów. Złośliwie wybrałem z Flickr’a kilka kiepskich zdjęć zrobionych tym aparatem:

Zdjęcie wykonane Nikonem D300.

Zdjęcie wykonane Nikonem D300. Źródło: Flickr

Zdjęcie wykonane Nikonem D300

Zdjęcie wykonane Nikonem D300. Źródło: Flicrk

Zdjęcie wykonane Nikonem D300

Zdjęcie wykonane nikonem D300. Źródło: Flickr


Canon EOS 1D Mark III – profesjonalna lustrzanka Canona. Jej obecna cena to ok. 13 000 zł  (samo body). Oto jakie zdjęcia zdarza mu się robić:

Bret Harte Middle SchoolZdjęcie wykonane Canonem 1D. Źródło: Flickr (link do autora mi zaginął)

Zdjęcie wykonane Canonem 1D Mark IIIZdjęcie wykonane Canonem 1D. Źródło: Flickr

Nikon D3 to profesjonalna lustrzanka cyfrowa, najwyższy z modeli tego producenta. W tej chwili kosztuje ok. 16 000 zł (samo body). Mimo to, da się nim zrobić kiepskie zdjęcia:

Zdjęcie zriobione nikonem D3

Zdjęcie wykonane Nikonem D3. Źródło: Flickr

Zdjęcie zrobione Nikonem D3Zdjęcie wykonane Nikonem D3. Źródło: Flickr

Zdjęcie zrobione Nikonem D3Zdjęcie wykonane Nikonem D3. Źródło: Flickr

Dlaczego tak jest?

Wnikliwy obserwator, porównując powyższe zdjęcia z tymi z wpisu o dobrych zdjęciach zrobionych prostym aparatem może zauważyć, że tam królują zachody słońca i jasne krajobrazy, podczas gdy w tym wpisie pokazane są fotografie wykonane we wnętrzach, w ciemności lub przy słabym lub trudnym oświetleniu. To dlatego, że o jakości zdjęcia w pierwszym rzędzie decyduje światło!

Żeby być sprawiedliwym trzeba przyznać, że na Flickr’ze większość zdjęć wykonanych drogimi aparatami prezentuje całkiem wysoki poziom. Ciężko wśród nich znaleźć naprawdę kiepskie fotografie. Ale nie wynika to z tego, że drogie aparaty robią lepsze zdjęcia, tylko z tego, kto się nimi posługuje. Profesjonalnych kamer używają zawodowcy – reporterzy, fotograficy, artyści – którzy wiedzą jak zauważyć lub stworzyć odpowiednie światło, jak skomponować kadr. Potrafią wycisnąć maksimum z aparatu przez odpowiednie ustawienia, a do tego poddają zdjęcia obróbce przed ich opublikowaniem.

Co daje dodatkowa lampa błyskowa

Zastanawiałeś się może po co niektórzy fotografowie taszczą takie wielkie, dołączane do aparatu lampy błyskowe? Co one dają? Czy warto? Na prostym przykładzie pokazuję jakie są możliwości zewnętrznego flesza. Ułamek jego możliwości…

Ustawiłem plan zdjęciowy i wykonałem serię zdjęć. Wszystkie fotografie zostały zrobione Nikonem D80 na ustawieniach automatycznych. W kolejnych zdjęciach zmienia się „tylko” sposób oświetlenia.

Pierwsza fotografia została zrobiona bez użycia lampy błyskowej:

Scena oświetlona lampą pokojową

Drugie zdjęcie zostało zrobione przy użyciu lampy błyskowej wbudowanej w Nikona D80:

Scena oświetlona lampą wbudowaną w Nikona D80

Trzecie zdjęcie zostało wykonane przy użyciu zewnętrznej lampy (Sigma EF 530 DG Super), założonej na aparat i skierowanej na wprost fotografowanej sceny, w taki sposób:

Lampa błyskowa skierowana na wprost - równolegle do obiektywu

Efekt jest niemal identyczny, jak w wypadku wbudowanej lampy:

Scena oświetlona lampą zewnętrzną świecącą na wprost

W zasadzie jedyna zauważalna różnica jest taka, że cienie rzucane przez przedmioty przesunęły się niżej. Zdjęcie wygląda płasko, ciemno, kolorów nie widać, twarz Fryderyka się świeci… nie za dobrze. Za co w takim razie dopłacamy używając zewnętrznej lampy, skoro nie widać różnicy pomiędzy zdjęciem wykonanym z wbudowaną lampą, a tym z zewnętrzną?

Dopłacamy, między innymi, za możliwość obracania lampy i obijania światła od sufitu lub ścian. Po skierowaniu zewnętrznej lampy błyskowej w górę zaczyna się magia! Przekręcamy lampę tak, aby oświetlała sufit:

Lampa skierowana na sufit i nieco do przodu

Dzięki odbiciu światła od sufitu nasza scena wygląda teraz tak:

Scena oświetlona lampą skierowana na sufit i lekko do przodu

Różnica jest widoczna gołym okiem. Ostatnie zdjęcie wygląda niemal jakby było wykonane w dzień. Ustawienia aparatu pozostały niezmienione. Jedyna zmiana polegała na obróceniu lampy do góry!

Ponieważ tą lampę, można ustawić obrócić pod kilkoma kątami do góry, na boki, a także wyzwalać zdalnie (po zdjęciu z aparatu) zrobiłem parę testów różnego oświetlenia:

DSC_6132DSC_6133DSC_6163DSC_6165DSC_6169DSC_6175

Główny wniosek, jaki z tego płynie jest taki, że lampa wbudowana w aparat może nie jest zła – jest tylko źle umiejscowiona. W zasadzie znajduje się ona w najgorszym możliwym miejscu – na osi obiektywu, tuż obok niego. Dlatego oświetla ona fotografowane w taki sposób, że wydają się płaskie, a to co jest za głównym obiektem jest niedoświetlone (ciemne). W związku z tym czekam z niecierpliwością na pierwszego, sprytnego producenta aparatów, który zbuduje kamerę z wbudowaną lampą błyskową, którą można obracać!

Dodam jeszcze, że aby skorzystać z dobrodziejstw dodatkowej lampy błyskowej, nie trzeba mieć lustrzanki. Wystarczy aparat kompaktowy ze stopką do zamontowania zewnętrznej lampy. A same lampy nie są też jakimś bardzo drogim sprzętem. Np. najprostszy model lampy Nikona, który daje możliwość odbijania światła od sufitu (SB-400) kosztuje ok. 300 zł. Są to pieniądze dużo lepiej wydane, niż np. droższe body aparatu!

Zainteresowanym użyciem lamp błyskowych polecam anglojęzyczny serwis Strobist.

Jak kupować sprzęt fotograficzny

Jak mądrze kupować sprzęt fotograficzny? Co chcą nam sprzedać? Gdzie i w jaki sposób kupować? Jakich sklepów unikać? Jak kupować najtaniej? Czy cena wybranego sprzętu jest najważniejsza?

Co chcą nam sprzedać?

Kupując aparat pamiętaj, że zarówno sprzedawcy w sklepach – nazywani teraz często „doradcami klienta” – jak i producenci sprzętu mają jeden cel: sprzedać jak najwięcej sprzętu, z jak największą marżą. Podejrzewam, że to, na czym im najbardziej zależy, to przekonanie klienta, ze „lepszym aparatem zrobisz lepsze zdjęcie„. W doskonałej większości przypadków to bzdura! Dobre zdjęcia można zrobić prostym aparatem.

Prawdopodobnie to dzięki temu przekonaniu – w dużej mierze – najlepiej sprzedającymi się w tej chwili aparatami są lustrzanki. Tylko czy naprawdę wszyscy Ci, którzy je kupują potrzebują takich aparatów? Czy potrafią wykorzystać ich możliwości?

Staraj się nie ulegać „radom” sprzedawców i podjąć decyzję o zakupie samodzielnie. Poczytaj porady i przewodniki w internecie – np. takie jak ten u nas. Możesz się zapytać o aparaty na forum w internecie, ale unikaj porad ludzi, którzy wiedzą wszystko o sprzęcie, są w stanie wytknąć każdy mankament aparatu, o który zapytasz, ale nie potrafią robić zdjęć…

Nie ma rat 0%!

Wiele sklepów reklamuje się hasłem „Raty 0%”. Otóż nie ma czegoś takiego. Nawet jeśli sprzedawca uparcie tak twierdzi, nawet jeśli papiery, które dostaniesz do podpisu mówią o oprocentowaniu 0%, to i tak poniesiesz koszty pożyczki. Czy to w formie prowizji, opłaty wstępnej, czy manipulacyjnej. A jeśli żadnej z takowych opłat nie możesz nigdzie znaleźć oznacza to, że oprocentowanie jest ukryte w cenie produktu!

Wynika to z bardzo prostej zasady: nikt nie pożycza pieniędzy za darmo. Tzn. żadna instytucja. Za ratami zawsze stoi bank, czy firma specjalizująca się w ratach i na pewno nie pożycza pieniędzy bez odsetek, bo wtedy by nie zarabiała! Podstawowych praw ekonomii nie da się oszukać.

Gdzie nie kupować?

Z przyczyn wymienionych w poprzednim punkcie unikaj dużych sieci AGD/RTV. Są nastawione na sprzedaż ratalną, której koszty pokrywają wszyscy klienci – również Ci, którzy kupują za gotówkę.

Od tej zasady jest jeden wyjątek: wtedy, gdy jest promocja na określony produkt. Można ją poznać będąc w sklepie po tym, że produkty są wystawione na palecie w dużej ilości i są krzykliwie oznakowane. Cena takiego sprzętu potrafi być najniższa na rynku. Skorzystaj z takiej okazji, jeśli tylko promocyjny produkt jest tym, którego właśnie szukałeś. No i oczywiście najpierw sprawdź, że jest faktyczną okazją, a nie chwytem marketingowym.

Gdzie kupować tanio?

Skorzystaj z dobrodziejstwa porównywarek cen, żeby znaleźć najlepsze oferty. W tej chwili do dyspozycji mamy kilka rozbudowanych serwisów: Ceneo, Skąpca, Nokaut, Tanio.pl. Przy wybieraniu sklepu należy uważać, jeśli oferta jest dużo tańsza od pozostałych. Podobnie kiedy dany produkt występuje tylko w jednym – dwóch sklepach. Często oznacza to, że tych produktów tak naprawdę nie ma w sprzedaży lub nie ma ich w tak niskiej cenie. Może to wynikać z błędów danych lub celowego działania sprzedawców, którzy chcą przyciągnąć zainteresowanie klientów. Przypuszczam, że z tego właśnie powodu Skąpiec wprowadził filtrowanie produktów, które są dostępne „min. w 3 sklepach” lub „min. w 10 sklepach”. To daje nam większą szansę na to, że produkt faktycznie znajduje się w sprzedaży.

Na Allegro również można znaleźć nowy sprzęt w dobrej cenie, często sprzedawany przez sklepy. Kupując na aukcjach używany aparat, uważaj na sprzęt bez opakowania, akcesoriów, dowodu zakupu – może to oznaczać, że był kradziony.

Czy kupować używany?

Jak najbardziej, należy rozważyć zakup używanego sprzętu. Najwolniej starzejącym się rodzajem sprzętu fotograficznego są obiektywy. Producenci co prawda wprowadzają nowe modele co rok, jednak nie różnią się one zasadniczo od modeli sprzed kilku, kilkunastu lat. Mało tego, zdarzają się przypadki legendarnych obiektywów sprzed kilkudziesięciu lat, które – dawno już nie produkowane – są poszukiwane przez koneserów.

Używane aparaty także potrafią robić dobre zdjęcia. Szczególnie, że ich jakość zależy głównie od fotografa, co przypominam na każdym kroku :) Jeśli tylko nie masz na oku bardzo starego cyfraka (miały jednak sporo mniejsze możliwości), sprawdzisz jak był oceniany w testach, kiedy był nowy i upewnisz się – robiąc zdjęcia testowe – że nic mu nie dolega – możesz śmiało kupować używany sprzęt. Można w ten sposób zaoszczędzić masę pieniędzy, jeśli weźmie się pod uwagę olbrzymią utratę wartości, jaka dotyka aparaty cyfrowe.

Cena to nie wszystko

Czy kupić najtaniej, znaczy najlepiej? Niekoniecznie. W sklepie znalezionym przez wyszukiwarkę, który jest tani możesz się spotkać niemiłą i niekompetentną obsługą, z kolejkami (jeśli sklep działa w realu), a czasem nawet wprowadzaniem w błąd. Wynika to z faktu, że konkurowanie ceną wymaga dużego obrotu i oszczędzaniu na wielu rzeczach, włącznie z personelem. Dlatego zastanów się, czy cena niższa o kilka złotych uzasadnia stres i nieprzyjemności związane z zakupem w najtańszym sklepie. Potrafi to całkiem skutecznie popsuć radochę związaną z kupowaniem nowego sprzętu.

Oblicz całkowity koszt zestawu

Cena samego aparatu to nie wszystkie Twoje wydatki. Do wielu aparatów nie dołącza się kart pamięci lub dołącza bardzo małe, więc należy sprawdzić co jest w zestawie i czy musimy kupić dodatkową kartę. Potrzebna nam będzie także przynajmniej torba, plecak albo futerał do noszenia aparatu. Do tego baterie, jeśli aparat działa na standardowych paluszkach (albo jeszcze lepiej akumulatory). Do lustrzanki, a także każdego innego aparatu, który pozwala na montowanie filtrów warto kupić filtr ochronny (tzw. UV lub Skylight). Nie mają one prawie wpływu na zdjęcia, a zabezpieczają obiektyw przed zabrudzeniami i porysowaniem.

* – zdjęcie w nagłówku pochodzi z aplikacji cooliris.com

Czyli jak kupić jak najtaniej? Odpowiedź jest prosta: oglądaj w realu, kupuj w sieci.

Jak wybrać aparat cyfrowy

Na polskim rynku dostępnych jest kilkaset modeli aparatów fotograficznych. Jak wybrać najlepszy dla siebie? Które parametry aparatu mają znaczenie, a które cechy można zignorować?

Dobra wiadomość jest taka, ze obecnie większość aparatów potrafi robić doskonałe zdjęcia. Dostępne na rynku urządzenia prezentują wyrównany poziom. Najistotniejsze różnice występują teraz w ich wielkości, wygodzie użytkowania, szybkości działania i możliwościach stosowania akcesoriów. Do tego dochodzą dodatkowe funkcje, którymi producenci próbują nas skusić: odporność na wodę, kurz i wstrząsy, możliwość filmowania w jakości HD, wbudowany projektor i wiele innych.

Stary podział

W dzisiejszych czasach podział na aparaty kompaktowe i lustrzanki zaciera się. W segmencie kompaktów, istnieje także spora grupa aparatów przeznaczonych dla zaawansowanych fotografów, które posiadają jasne obiektywy, możliwość podłączenia dodatkowej lampy błyskowej, czy filtrów. Na rynku dostępne są też aparaty łączące cechy obu grup (system Micro 4/3). Ponadto rynek kompaktów zaczynają nadgryzać telefony komórkowe z coraz większymi możliwościami wbudowanych aparatów.

Nie aparat robi zdjęcie, tylko fotograf!

Mimo, że wszystkie wymienione grupy aparatów bardzo się różnią budową i sposobem działania, tak naprawdę robią podobne zdjęcia! To, co widzimy finalnie na fotografii, w dużo większym stopniu zależy do fotografa (czyli od nas!), niż aparatu! Bardzo istotny wpływ mają także czas i miejsce, w którym robiliśmy zdjęcie. A parametry techniczne, na które tak zwracamy uwagę kupując aparat, nie mają praktycznie znaczenia kiedy oglądamy zdjęcie na ekranie komputera lub w postaci odbitki o standardowym rozmiarze.

Do czego i dla kogo?

Przede wszystkim musisz się zastanowić do czego będziesz używać aparatu? Pomyśl w jakich okolicznościach najczęściej będziesz korzystać z aparatu i co będziesz fotografować? W różnych zastosowaniach, różne cechy sprzętu nabierają znaczenia. Jeśli określisz jakie zdjęcia będziesz robić, będziesz wiedział co jest dla Ciebie najważniejsze w aparacie, tym samym zaoszczędzisz na parametrach, które nie są dla Ciebie istotne.

  • Na wakacje

Na wyjazdy wakacyjne warto rozważyć przede wszystkim jak najmniejsze aparaty. Duże rozmiary i waga mogą skutecznie zniechęcić do noszenia kamery ze sobą lub wręcz uprzykrzyć wypoczynek. Wspominałem o tym pisząc o najlepszym aparacie na świecie.

Dodatkowo warto się zastanowić nad zakresem zoom’a, jaki będzie nam przydatny. Jeśli będziemy fotografować w zatłoczonym, turystycznym mieście o wąskich uliczkach – wtedy przyda się szerokokątny obiektyw. Natomiast jeśli będziemy dysponowali dalszą perspektywą w górach, czy nad morzem, to przyda nam się długi zoom (duże powiększenie).

Pamiętaj przy tym, że superzoomy, czyli kompakty z 10 krotnym i większym powiększeniem, choć są już dość dojrzałymi konstrukcjami i potrafią dawać dobre rezultaty, to jednak z długiego końca obiektywu (dużego przybliżenia) nie skorzystasz przy kiepskim oświetleniu. Obiektywy w tego rodzaju aparatach są ciemne i wymagają wysokich czułości matrycy przy słabym świetle (szumy na zdjęciu). W dodatku, przy fotografowaniu z długą ogniskową, konieczny jest też krótki czas naświetlania, aby zdjęcia nie były poruszone (rozmyte), a to tym bardziej podnosi czułość matrycy.

  • Małe dzieci i zwierzęta

Czyli obiekty szybko poruszające się – przy ich fotografowaniu przyda nam się przede wszystkim szybki aparat. „Szybki” w skrócie oznacza: czas ustawiania ostrości (szybki autofocus), małe opóźnienie spustu migawki (tzw. „shutter lag”) oraz krótki czas naświetlania. Pierwszy i drugi parametr jest ważny, żeby nam pociecha nie uciekła z kadru albo nie przerwała fascynującej czynności, którą jest zajęta, zanim aparat się „przygotuje” do zrobienia zdjęcia. Druga cecha zapobiega rozmyciu zdjęć, kiedy urwis biegnie/skacze/kręci się w kółko – czyli w większości wypadków :)

Ogólna zasada jest taka, że lustrzanki są dużo szybsze w ustawianiu ostrości. Wynika to z zupełnie innego sposobu działania autofocus’a niż w aparatach kompaktowych. Trzeba przy tym pamiętać, że prawie cała przewaga lustrzanki znika, jeśli robiąc zdjęcie korzystamy z ekranu (LiveView), a nie wizjera. Aparat wtedy przełącza się na taki sam tryb ustawiania ostrości, jakiego używają kompakty.

Ponadto czas włączania w wypadku lustrzanki też jest dużo krótszy, bo w przeciwieństwie do kompaktu, nie musi ona otwierać i rozsuwać obiektywu.

  • Krajobrazy

Krajobrazy są stosunkowo mało wymagające sprzętowo. Ciekawy widok ani dynamicznie nam nie ucieka, ani ani też po ciemku się go nie fotografuje :) To co jest najistotniejsze, to dobrać obiektyw odpowiedni do plenerów, jakie zamierzasz fotografować. Szerokokątny (ogniskowa od 35 mm w dół), pozwala nam umieścić wiele elementów w kadrze i poeksperymentować z kompozycją i łączeniem elementów na pierwszym planie i na dalszym. Z kolei teleobiektyw (duży zoom, duża ogniskowa) pozwala na wykadrowanie drobnego wycinka kadru i skupienie się tylko na nim. Szczególnie przydatne w górach i miejscach, gdzie masz rozległą perspektywę. Pozwala to np. na spiętrzenie grzbietów górskich w kadrze.

Ponadto istotna jest możliwość używania filtrów. W fotografii krajobrazu bardzo często korzysta się z filtrów połówkowych do przyciemniania nieba i polaryzacyjnych do powiększania kontrastu chmur i uwydatniania kolorów.

Jeśli zamierzasz robić duże wydruki (odbitki) zdjęć krajobrazowych, to warto się postarać o aparat z obiektywem o dużej ostrości i dobrym odwzorowaniem szczegółów.

  • Sport

Sport jest zdecydowanie najbardziej wymagający dla sprzętu fotograficznego. Dla fotografii sportowej najistotniejsza jest szybkość aparatu, czyli szybkość autofocus’a, jasny obiektyw i duża ilość klatek na sekunę, którą może zarejestrować aparat. Tak więc w grę wchodzą głównie lustrzanki i jak najjaśniejszy obiektyw.

Jeśli zamierzasz fotografować na zewnątrz, np. sporty zespołowe, wówczas będziesz potrzebował obiektywu z dużym przybliżeniem – powyżej 150mm. Niestety obiektywy, o dużej ogniskowej i jasności, potrafią kosztować bardzo drogo – od kilku, do kilkudziesięciu tysięcy złotych – bo jest to już kategoria sprzętu profesjonalnego. Amatorom pozostają tanie zoom’y, które też pozwalają na osiągnięcie przyzwoitych rezultatów, pod warunkiem, że jest jasno.

Jeśli natomiast będziesz fotografował sport w pomieszczeniach (np. sporty walki), z niewielkich odległości, wówczas możesz wspomóc aparat lampą błyskową w celu doświetlenia fotografowanej akcji.

  • Portrety

Portrety są jedną z bardziej wymagających dziedzin fotografii dla… fotografa. Co do sprzętu natomiast, to dobrze by było, żeby obiektyw dysponował ogniskową w okolicach 100 – 120 mm. Przy takim ustawieniu powiększenia, twarz modela posiada naturalne proporcje, a fotograf jest oddalony tak, że fotografowanej osobie nie wciska obiektywu w oko, nie narusza jego przestrzeni osobistej i pozwala poczuć się swobodniej. Innym czynnikiem mile widzianym w aparatach używanych do portretów jest duża jasność obiektywu, która pozwala ładnie rozmyć tło za fotografowaną osobą i daje bardziej plastyczny obraz.

Pierwszy aparat

Jeśli kupujesz swój pierwszy aparat, to zdecydowanie nie szalej. Do nauki w zasadzie każdy jest dobry, a im prostszy, tym lepszy. Zaoszczędzone na aparacie pieniądze najlepiej wydaj na kurs fotografii i przeczytaj parę książek o robieniu zdjęć. Twoim fotografiom da to o wiele więcej, niż jakikolwiek – choćby najdroższy – aparat! A z czasem, w miarę nauki, kiedy się dowiesz co chcesz fotografować, co wpływa na zdjęcia, będziesz wiedział jakie cechy aparatu są dla Ciebie ważne.

Jeśli planujesz z fotografii uczynić swoje hobby ale dopiero zaczynasz swoją przygodę, rozważ kupno zaawansowanego kompaktu. Taki aparat powinien pozwalać na ręczne ustawienia parametrów i podłączenie akcesoriów takich jak lampa błyskowa i filtry. Pozwoli Ci on korzystać z zaawansowanych funkcji, kiedy będziesz tego potrzebował, a zainwestujesz mniejsze pieniądze, niż w lustrzankę z przyzwoitym obiektywem.

Jeśli natomiast jesteś przekonany, że chcesz kupić lustrzankę, to polecam rozpoczęcie poszukiwań od wybrania obiektywu, jakim będziesz się posługiwał. Na początek, do nauki najlepszy jest stałoogniskowy, jasny „standard”, czyli obiektyw o ogniskowej ok. 50 mm (ekwiwalent dla 35 mm) i świetle poniżej 2.0. Brak zoom’a wymusza odpowiednie ustawienie się wobec fotografowanych obiektów – podchodzenie, przesuwanie się. Nie rozleniwia tak, jak zoom. Duża jasność obiektywu natomiast pozwoli na fotografowanie przy słabym świetle, a także umożliwi wykorzystanie większej matrycy lustrzanki do wykonywania zdjęć o małej głębi ostrości.

Parametry techniczne

Parametry techniczne wbrew pozorom nie mają większego wpływu na jakość zdjęć. Tzn. mają, jeśli ktoś liczy piksele, albo zajmuje się fotografią zawodowo. Dla zastosowań amatorskich i hobbystycznych, wystarczy jeśli sprawdzimy w serwisach testujących sprzęt, czy aparat, który nas interesuje nie odstaje w dół od średniej w swojej kategorii. Dobrym miejscem na zweryfikowanie aparatu jest serwis dpreview.com (po angielsku). Ograniczenie się w wyborze do aparatów, które w teście zostały przetestowane z oceną „Higly recommended” (Wysoce rekomendowane) i „Recommended” (Rekomendowane) pozwoli Ci się upewnić, czy nie kupujesz wyjątkowo nieudanego modelu.

Podsumowanie

Jeśli nie jesteś pewien co będziesz fotografował, nie wiesz dokładnie jakie są Twoje potrzeby to kup niedrogi i prosty aparat. Zaoszczędzone pieniądze wydaj na kurs albo książki o fotografii, a jak już nabierzesz doświadczenia, wtedy będziesz potrafił wybrać bardziej zaawansowany model o satysfakcjonujących cechach.

Jeśli jest kilka aparatów, które spełniają Twoje wymagania i nie wiesz, na który się zdecydować, to po prostu spróbuj, który jest dla Ciebie najwygodniejszy. Idź do sklepu i poproś o obejrzenie aparatu, zrób parę próbnych zdjęć, zmień jakieś ustawienia, zważ aparat w ręce, przymierz do kieszeni, czy torebki, etc. Ten, który będzie Ci najlepiej „leżał”, prawdopodobnie da Ci najwięcej frajdy z użytkowania i będzie najmniej przeszkadzał w robieniu zdjęć.

Powyższe rady są subiektywne i wynikają z moich doświadczeń. Jeśli chciałbyś coś do tego dodać – napisz komentarz.

Najlepszy aparat na świecie

Wyobraź sobie taką sytuację. Idziesz na wieczorny spacer nad jezioro. Wkoło nie ma nikogo, jest cicho i spokojnie. Wchodzisz na pomost i widzisz piękny zachód słońca.  Pomarańczowe światło odbija się malowniczo w tafli wody. Widzisz jak w jasną plamę światła odbitego od powierzchni jeziora, wpływa gondola, której charakterystyczna sylwetka odcina się od złotej poświaty i rzuca czarny cień. Niedaleko płynie łabędź i ustawia się tak, jakby pozował do zdjęcia. Odruchowo sięgasz po aparat… ale go nie ma!

Chwilę wcześniej wychodząc z domu zastanawiałeś się, czy zabrać ze sobą swoją lustrzankę. Pół kilo aparatu i drugie pół kilo obiektywu skutecznie Cię zniechęciło. W końcu chciałeś po prostu iść na spacer! Aparat został na stole w domu, a stracony moment już nie wróci…

Dokładnie taka sytuacja przydarzyła mi się ostatnio, a wiele podobnych miało miejsce w przeszłości. Dlatego coraz częściej przekonuję się, że rację mają Ci, którzy mówią:

Najlepszy aparat na świecie to ten,
który masz właśnie przy sobie!

Kiedy masz okazję zrobić bardzo ciekawe zdjęcie, szczególnie w niespodziewanym miejscu i chwili, to naprawdę nie ma znaczenia co masz pod ręką. Jeśli tylko coś masz! W szczególności nie ma znaczenia najnowsza lustrzanka cyfrowa, cud techniki, który został w domu, bo był zbyt ciężki i nie chciało Ci się go zabrać ze sobą! Dlatego też kupując aparat poważnie weź pod uwagę kwestie jego rozmiaru, bo współczesne aparaty robią tak dobre zdjęcia, że nie ma wielkiej różnicy pomiędzy nimi. Zdecydowanie ważniejsze są umiejętności fotografa!